Zakład Opieki Zdrowotnej MIL-MED Gryfice.

Przychodnia MIL-MED

  Miło nam poinformować, że już można się zapisywać do dr Elżbiety Goljat. Pani dr Elżbieta Goljat jest specjalistką z dziedziny chorób wewnętrznych i diabetologii. Szczegółowe informacje bezpośrednio w naszej przychodni, lub pod numerem tel. 91 384 6850. Serdecznie zapraszamy! 

   Przychodnia  MIL-MED Gryfice, ul. Księdza Ruta 8      Poniedziałek - Piątek od godz. 7:15 do 18:00      Rejestracja od godz. 8.00 tel. 91 384 68 50

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Niezwykle skromny, uśmiechnięty i oddany swojej pracy. W tegorocznym plebiscycie HIPOKRATES 2014 dr Piotr Grybowski z Przychodni rodzinnej MIL-MED zajął II miejsce w kategorii „Lekarz Roku”. Poprosiliśmy Pana Doktora by opowiedział czytelnikom SuperPortalu24 o wrażeniach i przeżyciach związanych z konkursem.  Tegoroczny laureat plebiscytu HIPOKRATES w kategorii „Lekarz Roku”. Dr Piotr Grybowski, na którego w plebiscycie oddano aż 613 głosów w rozmowie z naszym portalem powiedział m.in. kiedy i jak dowiedział się o udziale w plebiscycie.

Fot. Dr Piotr Grzbowski, tegoroczny laureat plebiscytu HIPOKRATES w kategorii „Lekarz Roku”


SuperPortal24pl: Na początku naszej rozmowy redakcja SuperPortalu24 pragnie Panu serdecznie pogratulować zajęcia II miejsce w kategorii najpopularniejszy lekarz rodzinny 2014 roku w plebiscycie Hipokrates organizowanym przez Głos Szczeciński.

 Dziękuję bardzo. Muszę powiedzieć, że byłem bardzo zaskoczony, że zostałem zgłoszony. O swoim udziale w Plebiscycie czytelników Głosu Szczecińskiego, dowiedziałem się dopiero w momencie, gdy okazało się, że zajmuję wysokie miejsce w rankingu.

Informacje o tym, że bierze Pan udział w plebiscycie i zajmuje wysoką lokatę chyba nieco Pana zaskoczyły?

Muszę powiedzieć, że wiadomość o tym tak troszeczkę mnie zelektryzowała. Ja w Gryficach jestem dopiero 3,5 roku i niemal od zera budowałem populację moich pacjentów. W tamtym czasie w zupełnie nowej, pachnącej świeżością przychodni pracowała już świetna Pani doktor,  pediatra Magdalena Leśniak. Pacjenci lubią dobre warunki i kiedy tylko zorientowali się że przychodnia jest im przyjazna, a personel miły, polubili też i mnie.

Dołączył pan do pracowników przychodni i co?

I ciężko pracuję. Muszę powiedzieć, że odkąd tutaj jestem, to mam dosyć długą listę pacjentów.  

No dobrze, ale wróćmy do plebiscytu. Zostały ogłoszone ostateczne jego wyniki i co....?

Nie ukrywam, że byłem wręcz oszołomiony. Było mi bardzo miło, że jednak moi pacjenci, doceniają mnie i moją pracę włożoną w pilnowanie ich zdrowia.

Czy podczas trwania plebiscytu, miały miejsce sytuacje, kiedy pacjenci przychodząc na wizytę mówili „panie doktorze głosowałam na pana”?

Nie, ani razu w trakcie trwania plebiscytu, nie zdarzyło się, aby pacjenci się chwalili, że ślą na mnie głosy. Natomiast, zdarzyło się, że już po plebiscycie przyszło do mnie małżeństwo, oczywiście moi pacjenci i powiedzieli „panie doktorze, my na pana wysłaliśmy swoje głosy”. Muszę powiedzieć, że czułem się wtedy bardzo zaszczycony i było mi niezmiernie miło, że ta  gryficka rzesza pacjentów mnie tak doceniła.

Jak się czuje laureat tak zaszczytnego plebiscytu?

Przyznam się szczerze, że na początku było ogromne zaskoczenie, tym bardziej, że wiązało się to gdzieś tam z moim publicznym pokazywaniem się, a ja tego raczej nie lubię. Przecież moja praca polega na tym, że przyjeżdżam do przychodni, idę do swojego gabinetu i w ciszy i spokoju przyjmuję pacjentów. Dlatego też, odebranie nagrody, ba, samo pokazanie się publicznie, obecność marszałka województwa i cała ta reszta, troszeczkę, że tak powiem mnie onieśmieliła. Jednak teraz, z perspektywy czasu, wszystko to, wspominam bardzo mile.

O sukcesie w plebiscycie zadecydowały głosy Pańskich pacjentów. Jednak, czy nie przyszło Panu na myśl, że to zwycięstwo, jest w jakiś sposób uhonorowaniem Pańskiej ciężkiej pracy, jako lekarza?

No tak, taka satysfakcja wewnętrzna oczywiście była. Jest takie poczucie, że  pacjenci doceniają ten wysiłek, bo to jest na ogół ciężka praca. To nie jest tak, że człowiek tylko w gabinecie zastanawia się nad pacjentem. Ja do pracy dojeżdżam 30 minut i muszę powiedzieć, że podczas drogi niejednokrotnie zastanawiam się nad chorobami moich pacjentów. Czasami też, w domu, sięgam po literaturę medyczna, po to aby móc lepiej im pomóc. Po prostu, zwyczajnie zabieram pracę do domu. Mam taki charakter, że zawsze z przyjemnością wertowałem, te bardziej skomplikowane przypadki kliniczne. Lubię poświęcać czas pacjentom i choć NFZ wymusza na nas tempo pracy, ja nie szufladkuję pacjentów. W moim gabinecie pacjenci przebywają nie 3 minuty, a 15 czy nawet 25 minut. Na szczęście, ci którzy oczekują na wizytę przed gabinetem zdają sobie z tego sprawę i wiedzą, że im też poświęcę niezbędną ilość czasu.

Jak Pańskie zwycięstwo przyjęło Pana szefostwo i współpracownicy?

Noc cóż, otrzymałem ogromne gratulacje, były też uśmiechy, buziaki i pochwały. Dostałem też dzień wolny od pracy, który w połączeniu z sobotą i niedzielą poświęciłem na wyjazd do Międzyzdrojów, gdzie wraz z żoną i córką spędziliśmy trzy cudowne dni. Dziś, jeszcze raz pragnę podziękować swoim  kolegom lekarzom, którzy mnie zastępowali w pracy.

Jeśli już jesteśmy przy rodzinie. To proszę powiedzieć, jak najbliżsi zareagowali na zajęcie tak wysokiej lokaty w plebiscycie?

Żona od razu rzuciła mi się na szyję, a córka chwaliła się wszystkim swoim koleżankom. Ja natomiast, ze swoim skromnym raczej charakterem, czułem się z tym troszkę nieswojo.

Skromny charakter u takiego lekarza, czy to możliwe?

No tak. Ale  jednak, jak trzeba wystąpić  podczas spotkań z publicznością, którzy są zainteresowani np. pierwszą pomocą medyczną, tych parę słów do mikrofonu zawsze powiem.

Czy po odniesionym zwycięstwie pojawiają się w Pańskim gabinecie nowi pacjenci?

Nie, nie ma jakiegoś szczególnego natłoku pacjentów. Na szczęście też, wysoka lokata w plebiscycie nie zmieniła podejścia mojej osoby, jako lekarza do pacjentów i nadal do każdego z nich staram się podejść bardzo sumiennie.

Sukces to jedno. Zastanawiam się jednak, czy wraz z nim, nie pojawiły się także, jakiś niemiłe sytuacje?

Na szczęście, nic takiego osobiście nie odczułem. Nie spotkałem się z żadną zazdrością, ani zawiścią.

Czy zdążył już Pan podziękować swoim pacjentom za oddawane na Pana głosy w plebiscycie?

Tak, od tego powinienem był zacząć naszą rozmowę. Moi drodzy pacjenci, naprawdę bardzo chciałem podziękować za wszystkie sms-y. Wiem, że gdybyście nie zaangażowali się i nie oddali tego cennego głosu, pewnie byłbym takim przeciętnym, szarym, nieznanym być może lekarzem, ale zawsze sumiennie wykonującym swoje obowiązki. Naprawdę dziękuję Wam, moi drodzy pacjenci z całego serca.

Bardzo dziękuje Panu za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.

Ja również dziękuję i pozdrawiam moich pacjentów.

Rozmawiała: Katarzyna Adamiak

Źródło: superportal24.pl

Kontakt telefoniczny+48 91 384 68 50
Wyślij wiadomośćmilmed@op.pl
Odwiedź nasul. Ks. Ruta 8, 72-300 Gryfice