Zakład Opieki Zdrowotnej MIL-MED Gryfice.

Przychodnia MIL-MED

  Miło nam poinformować, że już można się zapisywać do dr Elżbiety Goljat. Pani dr Elżbieta Goljat jest specjalistką z dziedziny chorób wewnętrznych i diabetologii. Szczegółowe informacje bezpośrednio w naszej przychodni, lub pod numerem tel. 91 384 6850. Serdecznie zapraszamy! 

   Przychodnia  MIL-MED Gryfice, ul. Księdza Ruta 8      Poniedziałek - Piątek od godz. 7:15 do 18:00      Rejestracja od godz. 8.00 tel. 91 384 68 50

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Człowiek, istota ludzka, od 2 milionów lat zamieszkująca kulę ziemska, zlepiona z 7 000 000 000 000 (bilionów) komórek. Psyche i soma nierozerwalnie ze sobą połączone. Mózg (100 miliardów komórek) odpowiedzialny za świadomość i uczucia wyższe, sterujący ciałem poprzez sygnały elektryczne (bodźce nerwowe), oraz chemiczne (hormony).

Niezaburzona współpraca między nimi jest kluczowa. Wówczas wszystkie procesy zachodzące w naszym ciele są skoordynowane. W każdej komórce uwalniana jest energia, ale w sposób kontrolowany, powoli. Inaczej spłonęlibyśmy jak pochodnia. Skąd się bierze energia? Zjadamy ją, a ona musi być dotransportowana do wszystkich żywych komórek „rurami” (naczyniami krwionośnymi), którymi jesteśmy poprzerastani. Zatkanie się „rury” może powodować ostre zagrożenie życia – mechanizm zawałów i udarów, więc powinniśmy pilnować by układ krążenia mieć w należytej kondycji.

Motorem napędzającym krew w ruch jest serce. Prawa komora pompuje krew do płuc, gdzie pozbywamy się „spalin” czyli dwutlenku węgla i wody, jednocześnie krew nasyca się tlenem, który w mitochondriach komórek (swoisty rodzaj elektrowni) jest wykorzystywany w spalaniu najczęściej glukozy. Pomyślcie, jedna cząsteczka glukozy: 6 atomów węgla, 12 atomów wodoru, 6 atomów tlenu i podobny do niej C2H5OH, czyli spirytus, którym napędzane są bolidy Formuły1. Istna bomba energii. Z lewej komory wychodzi natomiast gruba „rura” – aorta, rozgałęziająca się na coraz mniejsze „rurki”, ąż do włośniczek omywających komórki. Serce człowieka w przybliżeniu ma wielkość zaciśniętej pięści i jest niesamowicie pracowitym narządem.

Pracuje bez przerwy, aż po kres naszych dni w późnej starości. Już w 7 tyg ciąży widać jego bicie w standardowym USG. Czy wiecie że ostatnio naukowcy wyodrębnili w sercu wyspecjalizowane komórki  nerwowe, połączone bezpośrednio z mózgiem, które biorą współudział w odbieraniu i interpretacji uczuć wyższych? Dotychczas myślano, że tylko ośrodki korowe, układ limbiczny i ciała migdałowate w mózgu spełniają te funkcje. Coś niesamowitego. Znam wielu kardiologów, kardiochirurgów i teraz już wiem dlaczego podchodzą z taką pasją do swojej pracy. Potrafią przywrócić życie osobom, które przedwcześnie by się z nim pożegnały. Niesamowite uczucie, niesamowita satysfakcja. Wspaniała dziedzina medycyny. Wracając do nieprzerwanie pracującego serca. Przeciętnie w ciągu doby bije 100 tysięcy razy, czyli rocznie ok 36 milionów razy, a u stulatka ilość cykli serca wyniosłaby trzy i pół miliarda – robi wrażenie. Jakiekolwiek zaburzenia w funkcji serca, czyli zakłócenia jego rytmu, uszkodzenie mięśni roboczych serca, bądź aparatu zastawkowego (zawory przepływu krwi) skutkuje pogorszeniem funkcjonowania całego naszego organizmu.

Jeśli choroba nie ma gwałtownego przebiegu i rozłożona jest w czasie np. kilku lat, zaczynamy odczuwać zmęczenie, brak chęci do podejmowania wysiłku, czyli objawy ogólne które zazwyczaj bagatelizujemy. Najczęściej zjawiamy się u lekarza w chwili gdy np. wniesienie zakupów powoduje zatykanie w piersiach i uczucie braku powietrza. Dalej nieleczone powoduje już zauważalne zmiany wynikające z dysfunkcji krążenia, a mianowicie obrzęki głównie podudzi, cechy zastoju nad płucami, ale przede wszystkim duszność, w sytuacjach skrajnych nawet podczas spoczynku. Mamy jednak szczęście, że żyjemy w XXI wieku. Dysponujemy znakomitym sprzętem diagnostycznym, osiągalnym dla przeciętnego zjadacza chleba.

Nie zapominajmy o pierwszym ogniwie systemu, jakim jest lekarz rodzinny. Po wstępnej diagnostyce jest w stanie pogłębić ją z pomocą poradni kardiologicznych, dysponujących sprzętem. Często w grę wchodzi konieczność badań inwazyjnych. I tu mamy szczęście. Mieszkamy pomiędzy  świetnymi ośrodkami kardiologii interwencyjnej (Szczecin i Koszalin). Pracujący tam ludzie czynią cuda, ale trzeba im pomóc czujnością wyłapywania u siebie niepokojących symptomów czającej się skrycie choroby, ponieważ cuda zdarzają się, ale rzadko. Wówczas najlepszy sprzęt i wyspecjalizowane zespoły medyczne przegrywają w tej walce. Kardiologia w ciągu ostatnich 30 lat zrobiła oszałamiające postępy idące w parze z rozwojem nowoczesnych technologii, lecz nie wolno zapomnieć o coraz to nowszych generacjach leków kardiologicznych, które nawet w przypadku uszkodzenia i zniszczenia mięśnia sercowego są w stanie tak przestroić hemodynamikę krążenia iż ci nierzadko ciężko chorzy potrafią nieźle funkcjonować. Będąc trybikiem w tym wielkim i rozbudowanym systemie lecznictwa, proszę Was jako pacjentów o przywiązywanie wagi do profilaktyki. Można niwelować skutki już powstałej choroby, ale także można zgłosić się nawet w poczuciu zdrowia. Krótkie zebranie wywiadu, tzw. przyłożenie słuchawki, oraz proste badania laboratoryjne mogą wyprzedzić nadchodzące poważniejsze kłopoty zdrowotne.                  

lek. med. Piotr Grybowski – lekarz rodzinny ZOZ „MIL-MED”.

    Dr Piotr Grybowski jest absolwentem Akademii Medycznej w Łodzi. W roku 1998 uzyskał specjalizację w zakresie chorób wewnętrznych. Doświadczenie zawodowe zdobywał w czasie wieloletniej pracy jako lekarz na oddziale kardiologicznym szpitala wojewódzkiego.
Od 2011 roku pracuje w Przychodni Rodzinnej Zakładu Opieki Zdrowotnej „MIL-MED” jako lekarz rodzinny. Jest cenionym, lubianym i popularnym lekarzem.
    W Plebiscycie Głosu Szczecińskiego pod nazwą Hipokrates 2014-  dr Grybowski Piotr zdobył zaszczytne II miejsce w kategorii Najbardziej Popularny Lekarz.

Adam Majewski – kierownik Przychodni Rodzinnej ZOZ „MIL-MED”